Stężenie i betonowa twardość socrealistycznej propagandy były wstydliwe już dla władz PRL, od Gomułki począwszy, dlatego też te najbardziej pancerne filmy nie były chętnie puszczane przez TV.
Prawie wszystkie jednak filmy powstałe w Polsce do roku 1956 (kiedy to socrealizm jako prąd artystyczny odszedł do historii) są do obejrzenia za darmo na jutubie, zatem poświęciłem im ostatnimi miesiącami nieco uwagi. Poniżej garść refleksji.
Po pierwsze - socrealizm kinowy (czy szerzej - fabularny) to kierunek artystyczny ściśle określony, w swych założeniach radykalnie odmienny od "normalnego" storytellingu. Treścią historii socrealistycznych jest SOCjalistyczny REALIZM codzienności obywateli socjalistycznego państwa w ich walce od lepsze jutro. Koniecznymi elementami są problemy codzienności, szkodnicy rzucający kłody, Nowi Ludzie przezwyciężający wszystkie trudności i ich ostateczny triumf nad reakcją.
W świecie socrealnym pieniądz nie ma wartości, dla ludzi dobro wspólne ma większe znaczenie niż indywidualne korzyści, wróg podstępnie knuje, chcąc zaszkodzić, ale Nowi Ludzie czuwają!
Film socrealistyczny oceniany przez pryzmat współczesnego kina obyczajowego jawi się śmieszno-strasznym. Nie chodzi tu o banalne "zestarzenie się". Zestarzeć się mogą komedie romantyczne sprzed 2 wojny światowej wobec współczesnych produkcji, Ale film socrealistyczny to jest po prostu film z innego świata, dlatego, chcąc nań spojrzeć sprawiedliwie, trzeba niejako wsiąść do Wehikułu Czasu i spróbować odebrać go z uwzględnieniem tamtej estetyki. Wtedy zaskakująco duża liczba polskich filmów okazuje się intrygująca i i ciekawa.
Nb na przestrzeni lat utarło się, by dobre filmy socrealistyczne "wyciągać" niejako z epoki, w której powstały i udawać, że tak naprawdę nie są one "socrealistyczne" . Nie zgadzam się z taką tezą - socrealizm obowiązywał, jako oficjalny, jedyny finansowany przez państwo ( a inaczej wtedy nie można było nakręcić filmu) nurt twórczy i każdy, który decydował się na nakręcenie wtedy filmu, z definicji tworzył film socrealistyczny. Jedne były lepsze, inne gorsze, ale wszystkie q chwale nowego ustroju.
Typowy film socrealistyczny to tzw produkcyjniak. Akcja toczy się bądź to w fabryce, bądź na wsi. Nurt wiejski reprezentują np, uznane za pierwszy polski film socrealistyczny : "Jasne Łany" (1947) czy późniejsza "Gromada" (1952). Jest ciemna wieś, jest aktywista, są powoli przekonujący się do nowego chłopi i jest Reakcjonista, jakiś były Pan czy Młynarz.
![]() |
| Kazimierz Dejmek jako przybyły z miasta nauczyciel, noszący nowe, "jasne" treści do ciemnej wsi polskiej |
Nurt miejski, to inaczej nurt "fabryczny". Treścią filmu jest los jakiego zakładu pracy, jego załogi. I tutaj mamy do czynienia z reakcyjnymi wstecznikami, ze słabościami ludzkimi. Czołowy reprezentant tego podgatunku to "Dwie Brygady" z 1950, taki absolutnie kanoniczny obraz epoki socreal, gdzie biegnąca dwutorowo akcja toczy się w fabryce a także w zespole teatralnym przygotowującym socrealistyczną- oczywiście-sztukę o poprawie wydajności pracy.
![]() |
| Andrzej Łapicki - zblazowany członek grupy aktorskiej mającej zapoznać się z warunkami prascy socjalistycznej |
Najważniejszą jednak grupę filmów SR w kinie polskim stanowią opowieści o kształtowaniu Nowego Człowieka - takie, że z niemiecka nazwę, Ausbildungssfilme. W tego rodzaju opowieściach mamy do czynienia z bohaterem (grupą bohaterów), którzy stopniowo, widząc korzyści i rozwój socjalistycznej ojczyzny, angażują się, pracują i walczą, zawsze wspólnie w ramach Kolektywu a nigdy indywidualnie (indywidualizm był zwalczany przez nurt SR i przeciwstawiany "przyszłościowemu" działaniu kolektywnemu).
Skąd taka waga "filmów kształtujących" ?
II RP była krajem w ogromnej mierze rolniczym. Lwią zatem część społeczeństwa powojennego stanowili biedni chłopi. W procesie industrializacji kraju znaczną część tych chłopów nowy ustrój ściągał do miast, na wielkie budowy i do fabryk. Takiego przybysza z zapadłej wiochy na początku mniej interesowały "plany" i "przekroczenia norm" (treść"produkcyjniaka), a raczej własne życie, kłopoty codzienne, wybory ideowe. No i to do nich nowa władza kierowała ostrze swej propagandy.
W tym miejscu można wymienić całą grupę filmów, takich jak :
"Czarci Żleb" (podhalański góral w ramach WOP zwalczający przemytników i zachodnią agenturę),
![]() |
| Tadeusz Szmidt - młody góral z Podhala, który wstąpiwszy do WOP kształtuje się na Nowego Człowieka |
![]() |
| Junacy w służbie Ojczyźnie - na pierwszym planie Stanisław Mikulski |
"Pościg" (tym razem wszystko dzieje się w państwowej stadninie koni)
"Piątka Z Ulicy Barskiej" (grupa chuliganerskiej młodzieży warszawskiej)
![]() | |
| Parszywa "Piątka Z Ulicy Barskiej" |
![]() |
| Gwiazda "Autobus Odjeżdża 6.20" - piękna Aleksandra Śląska |
![]() |
| Zapatrzony w przyszłość Szczęsny - Józef Nowak |
"Celuloza" jest modelowym socrealistycznym filmem propagandowym. Jest tu ekstremalna przedwojenna chłopska bieda, kapitaliści - oszuści i wyzyskiwacze, głodowa harówa w przemyśle, walki ze strajkującymi "socjalistami", wzrastająca świadomość klasowa bohatera, potem praca partyjna, walka o Nowy Ład.
Osobnym nurtem kina socrealistycznego były filmowe biografie w duchu propagandy nowej epoki. I tak powstały :
"Warszawska Premiera" - poświęcona Stanisławowi Moniuszce i nurtowi ludowemu w jego twórczości
"Chopin W Warszawie" - to samo z Chopinem, plus bunt wobec konserwatyzmu epoki
a przede wszystkim :
"Żołnierz Zwycięstwa" - dwuczęściowy panegiryk na cześć generała Karola Świerczewskiego - swoistego "świeckiego świętego" epoki wczesnego socjalizmu. Robociarz, od dziecka komunista (w wojnie 1920 walczył przeciw Polsce po stronie Armii Czerwonej !), potem generał polskiego wojska i na koniec "męczennik" poległy w walce z Ukraińcami w Bieszczadach.
![]() |
| Generał, który się kulom nie kłaniał (to i zginął) - Karol Świerczewski |
Na koniec filmy, które "przeżyły" soc-realizm - uważane za "nie socrealistyczne", spełniające wymogi "normalnego kina. Mowa tu przed wszystkim o udanych komediach obyczajowych, ukazujących perypetie nowo przybyłych do Warszawy mieszkańców :
- ich problemy mieszkaniowe ("Skarb"),
- budowę "nowej" stolicy ("Przygoda Na Mariensztacie"),
- bądź też przemiany obyczajowe społeczeństwa socjalistycznego ("Irena Do Domu")
oraz o dramatach z czasu II Wojny Światowej ("Ostatni Etap", "Godziny Nadziei").
Warto też podkreślić, że socrealistyczny jest kinowy debiut Andrzeja Wajdy - chyba najbardziej udany film
"rozwojowy" - "Pokolenie", z rewelacyjnymi rolami Tadeusza Łomnickiego i Tadeusza Janczara (no i rólką Romana Polańskiego też !)
![]() | |
| Ależ obsada "Pokolenia" ! Tadeusz Janczar, Roman Polański, Ryszard "Paździoch" Kotys i Tadeusz Łomnicki ! |












































